August 18, 2011

Sobór Watykański II - Założenia reformy liturgii papieskiej


Porównując nagrania z liturgii papieskich sprawowanych przed, w czasie, czy nawet niedługo po Soborze Watykańskim II z liturgiami papieskimi sprawowanymi za pontyfikatu Jana Pawła II, a także Benedykta XVI, już na pierwszy rzut oka widocznych jest wiele różnic.


Liturgia papieska przed reformami...

...i po reformach Pawła VI (lata 60.)

Powstaje pytanie: jakie były założenia Ojców Soborowych w stosunku do odnowy liturgii papieskiej? Faktem jest, że już wcześniej odnawiano czy dostosowywano papieski ceremoniał w stosunku do pojawiających się wynalazków, czy możliwości (np. zastąpienie karoc samochodami, początkowo wykonywanymi w zgodzie z przepisami ceremoniału, a więc fotelem - tronem, podnóżkiem dla papieża, ozdobieniami ze złota, czy tzw. niebem, później zaś z pominięciem tychże przepisów - postawiono na funkcjonalność i wygodę; za inny przykład można podać to, że bł. Jan XXIII odprawiał niekiedy swe prywatne Msze święte jako Msze recytowane - dialogowane). Sam schemat odnowy liturgii sprawowanej przez biskupa Rzymu powstał w przerwie pomiędzy trzecią, a czwartą sesją soboru i był on przedstawiony papieżowi Pawłowi VI oraz opatrzony wieloma jego uwagami. Schemat opracowany pierwotnie przez P. Jounela i A. G. Martimorta ulegał potem pewnym modyfikacjom.


Liturgia papieska w czasie Soboru Watykańskiego II

Jako główne powody potrzeby reformy wymieniano: a) soborowe nauczanie o biskupach; b) potrzebę dostosowania ceremonii papieskich do transmisji telewizyjnych; c) współczesną mentalność. Należy dodać, że nie bez znaczenia był fakt, iż formalnie papież nie był już monarchą, a mimo to w liturgii papieskiej nadal zachowywano wiele elementów zaczerpniętych z ceremoniału dworskiego.

Zasady, jakimi miała rządzić się reforma były następujące: a) zerwanie z zwyczajami uświęconymi przed tradycję, a niezgodnymi z współczesną mentalnością (najbardziej wyrazisty przykład to tzw. sedia gestatoria, lektyka papieska); b) dostosowanie liturgii papieskiej do nowych norm ogólnych (tzn. publikowanych sukcesywnie instrukcji wykonawczych do Konstytucji o Liturgii, wydawanych przez papieża dyrektyw (najważniejsza to list w formie motu proprio Pontificalis Domus z 1968 r.), a wreszcie do nowego Mszału Rzymskiego (promulgowany w 1969 r. konstytucją Missale Romanum); c) zlikwidowanie nadmiernego przepychu; d) dostosowanie repertuaru muzycznego w taki sposób, aby wierni mogli się włączać w śpiew (często wykonywano śpiew polifoniczny treścią kompletnie nie związany z tekstami liturgicznymi danego dnia).

Generalnie dążono więc do uproszczenia papieskich ceremonii i chciano, by wierni mogli aktywnie (participatio actuosa) uczestniczyć w Mszach świętych sprawowanych przez papieża (dzisiaj nie do wyobrażenia jest, aby wierni nie otrzymywali Komunii świętej w miejscu, gdzie jest sprawowana Msza święta - dawniej zwyczajowo nie udzielano jej wiernym, natomiast w czasie Soboru otrzymywali ją oni nie w auli soborowej, ale w kaplicy Najświętszego Sakramentu).


Uroczyste zakończenie Soboru Watykańskiego II

Stopniowo, z postępującymi ogólnymi zmianami w liturgii, reformowano także liturgię i ceremoniał dworu papieskiego (pierwszym z przełomowych momentów było zrzeczenie się tiary przez papieża już w 1964 roku). Jeszcze Paweł VI zapoczątkował celebrację swych Mszy świętych "twarzą do ludzi", używając "nowych" szat liturgicznych (chodzi głównie o ornaty, tzw. casulas), rozwiązując także poszczególne zgromadzenia papieskiego dworu (m. in. Gwardię Palatyńską i Gwardię Szlachecką - 1970 rok).

Można stwierdzić, iż papież Paweł VI przetarł szlaki, wykonał najtrudniejsze kroki na drodze ku reformie liturgii papieskiej. Nie bez udziału jednej z najbardziej kontrowersyjnych postaci ostatniego Soboru, abp. A. Bugniniego. Kolejny rozdział w tej historii otwarł wybór na następcę Jana Pawła I kardynała "z dalekiego kraju" - Karola Wojtyły, który po kilku latach swej posługi mianował Mistrzem Papieskich Ceremonii prałata Piero Mariniego (dziś arcybiskup); nadał on obecny kształt Urzędowi Papieskich Ceremonii Liturgicznych.

Do czasów pontyfikatu Benedykta XVI i powołania przez niego ks. Guido Mariniego na stanowisko swego ceremoniarza, w liturgii papieskiej nie były obecne niemal żadne z dawnych jej elementów charakterystycznych, a samo jej ordo zostało w maksymalny sposób dostosowane i upodobnione do Mszy świętych sprawowanych w kościołach całego świata.

Obecnie, jak się to często powtarza, Benedykt XVI jest papieżem, który wydobywa ze swego skarbca rzeczy stare i nowe. Odkąd funkcję papieskiego ceremoniarza piastuje mons. Guido Marini do papieskich liturgii powróciło wiele jej elementów charakterystycznych, zagubionych, jak m. in. papieski tron, dawne i niekiedy niezwykle ozdobne szaty liturgiczne, kardynałowie diakoni asystujący papieżowi. Te pomniejsze rzeczy uzupełniają ów ogólniejszy powrót do prawdziwych korzeni, a więc celebrację ad orientem, czy aranżację ołtarza z krucyfiksem na środku. Cały pontyfikat Ojca Świętego Benedykta XVI cechuje wprowadzanie w życie tzw. hermeneutyki ciągłości, a więc odnowa Kościoła, a co za tym idzie - liturgii, prawdziwie i rzeczywiście według postanowień Soboru Watykańskiego II.


Papież Benedykt XVI a liturgia papieska

Patrząc obiektywnym okiem na dokonane reformy liturgiczne (których de facto nie można nazwać wyłącznie odnową, gdyż posunęły się one o wiele dalej) należy stwierdzić, iż były one rewolucyjne - pierwszy raz dokonano je na tak wielką skalę w historii Kościoła, nawet wbrew ustalonym zasadom i wskazaniom (Konstytucja o liturgii jasno mówi np. iż łacina jest i ma być głównym językiem liturgii, iż należy wykonywać chorał gregoriański w jej czasie, który jest własnym śpiewem Kościoła).

Nie sposób w tym miejscu choćby nakreślić w bardziej szczegółowy sposób wszystkich wydarzeń i reform, jakie miały miejsce. Na ten temat, szczególnie w odniesieniu do pontyfikatu Benedykta XVI, pojawiło się już kilka publikacji. Chcemy tu jedynie ukazać, że w pierwszych kilkunastu latach po Soborze Watykańskim II dokonano tak wiele głębokich zmian, także - a może przede wszystkim - w liturgii papieskiej (w której zachowało się wiele starodawnych obrzędów, obecnych nawet w Ordo Romanus primus - pierwszym papieskim ceremoniale), iż doprowadzono do utraty tego wielowiekowego dziedzictwa.

Jest to niemal pewne: już nigdy Msza papieska nie będzie odprawiać się w taki sam sposób, jak miało to miejsce jeszcze w czasie Soboru Watykańskiego II i niedługo po nim - jest to niemożliwe ze względów wymienionych powyżej (a także ze względów, które można nazwać "technicznymi", m. in. dlatego, że nie istnieje obecnie wielu z dygnitarzy biorących udział w orszaku papieskim). Przeprowadzone reformy, zaledwie na przełomie kilkudziesięciu lat, doprowadziły do sytuacji, iż na zawsze zagubione zostały dawne, podniosłe obrzędy papieskiej liturgii, które dziś możemy podziwiać tylko na zachowanych nagraniach i czytać o nich w książkach.