February 27, 2012

Presentation - Magnum Iubilaeum. Trinitati Canticum


The latest book published (Libreria Editrice Vaticana, 2007) by the Office for the Liturgical Celebrations of the Supreme Pontiff is Magnum Jubilaeum. Trinitati Canticum, which is a monumental and extremely accurate work (some kind of a “journal”) for Papal liturgical ceremonies for the Great Jubilee of the Second Millennium presided over by the Supreme Pontiff, Blessed John Paul II.


The preface, (also published on the website of the Office for the Liturgical Celebrations of the Supreme Pontiff, also in English) written by the former (the then) Papal Master of Ceremonies, Archbishop Piero Marini, is a theological and historical summary of the title.

Part I of the book (Celebrazioni e testi), preceded by two short commentaries about the chronology of the presented events, comprises the rubrics and nigrics of all liturgies (Vespers, Holy Masses, rites ad aperitionem Portarum Sanctarum, or ecumenical celebrations) celebrated in the preparation for and during the Great Jubilee of the Year 2000 (total of 26 formularies, incl. proper commentaries in chronological order).

Scientific, theological and historical studies form Part II of the title: 14 Articles discussing e.g. the symbols of the ceremonies or liturgical vestments and theological, pastoral and spiritual aspects of the Jubilee. One could say that in line with the “tradition” of the publications of the Office for the Liturgical Celebrations of the Supreme Pontiff, also “experiences” of the TV broadcasts are discussed.

The last but not least Part lists the Jubilee documents (6 in total), such as Apostolic Letter Tertio millennio adveniente, the bull Incarnationis mysterium, or the Calendar of the Holy Year 2000.

The indices (analytical, thematic and chronological, by content) are preceded by a small (more than 20 pages long) supplement: Journal of the Holy Year 1900 („Diario dell’Anno Santo del 1900”) by Nicola D’Amico, Papal MC (during the reign of Pope Leo XIII). Sadly, these are the only fragments of journals of former papal MCs published in the work. The deficiency is all the more visible, when compared to e.g. extraordinarily solemn Jubilee Year of 1925 presided over by Pope Pius XI.


Almost 1,200 pages also contain several dozen full-page images of liturgies of Anno Domini 2000 by blessed John Paul II (each duly described).

In technical terms, Magnum Jubilaeum does not diverge from the modern standards (also from Libreria Editrice Vaticana): good quality, thick matt paper, hardback with a dust jacket; the present volume is sewn and glued. The shortcoming may be size (and weight), which makes it impractical e.g. when travelling.

Ufficio delle Celebrazioni Liturgiche del Sommo Pontefice, Magnum Iubilaeum. Trinitati Canticum, Libreria Editrice Vaticana, Città del Vaticano 2007, pp. 1190.

Prezentacja - Magnum Iubilaeum. Trinitati Canticum


Ostatnią z wydanych (staraniem Libreria Editrice Vaticana w 2007 r.) przez Urząd Papieskich Celebracji Liturgicznych publikacją jest księga zatytułowana Magnum Jubilaeum. Trinitati Canticum stanowiąca monumentalny wręcz i wierny każdemu szczegółowi zapis (swego rodzaju „dziennik”) papieskich ceremonii liturgicznych związanych z Wielkim Jubileuszem Roku Pańskiego 2000, któremu jako Najwyższy Pasterz przewodził błogosławiony papież Jan Paweł II.


We wprowadzeniu (opublikowanym także na stronie internetowej Urzędu Papieskich Celebracji Liturgicznych, również w języku angielskim) napisanym przez byłego (ówczesnego) Mistrza Papieskich Ceremonii, abp. Piero Mariniego, znajdujemy teologiczno-historyczne podsumowanie opisywanego tytułu.

Pierwsza część publikacji (Celebrazioni e testi), poprzedzona przez dwa krótkie komentarze dotyczące przede wszystkim chronologii prezentowanych wydarzeń, obejmuje teksty rubryk i nigryk wszystkich liturgii (Nieszpory, Msze święte, ryty związane z otwarciem Portarum Sanctarum, czy celebracje ekumeniczne) sprawowanych w ramach przygotowania, jak i samego Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 (łącznie 26 formularzy, wraz z odpowiednimi komentarzami, ułożonych chronologicznie).

Studia naukowe, teologiczne i historyczne stanowią część drugą omawianego tytułu: jest to 14 artykułów, w których omówione są m. in. aspekty symboliczne ceremonii, czy szat liturgicznych, jak i uwypuklone zostały aspekty teologiczne, pastoralne i duchowe Jubileuszu. Można powiedzieć, że zgodnie z „tradycją” publikacji opracowywanych przez Urząd Papieskich Celebracji Liturgicznych, omówione zostały także „doświadczenia” związane z przekazem telewizyjnym sprawowanych liturgii.

Ostatnia z głównym części książki zbiera dokumenty związane z Jubileuszem (łącznie sześć), takie jak m. in. List Apostolski Tertio millennio adveniente, bulla Incarnationis mysterium, czy sam Kalendarz Roku Świętego 2000.

Przed indeksami (analityczno-tematyczny oraz chronologiczny, sporządzony według układu treści zawartych w publikacji) zamykającymi omawiany tytuł, umieszczony został także niewielki (ponad dwudziestostronicowy) dodatek: Dziennik Roku Świętego 1900 („Diario dell’Anno Santo del 1900”) spisany przez Nicola D’Amico, papieskiego ceremoniarza (miało to więc miejsce za pontyfikatu papieża Leona XIII). Niestety, są to jedyne fragmenty dzienników dawnych ceremoniarzy papieskich opublikowane w prezentowanym dziele. Brak ten jest tym wyraźniejszy, gdy wziąć pod uwagę np. niezwykle solennie obchodzony Rok Jubileuszowy 1925 pod przewodnictwem papieża Piusa XI.


Na prawie 1200 stronach wydrukowano także kilkadziesiąt całostronicowych fotografii ukazujących liturgie sprawowane w ciągu Roku Pańskiego 2000 przez bł. papieża Jana Pawła II (każda fotografia posiada właściwy sobie opis).

Pod względem technicznym Magnum Jubilaeum nie odbiega od dzisiejszych standardów (można by powidzieć także – od standardów Libreria Editrice Vaticana), a więc: dobrej jakości, gruby, matowy papier, twarda obwoluta z luźną okładką; całość jednocześnie szyta i klejona. Mankament może stanowić objętość (a co za tym idzie, waga), która sprawia, że książka ta jest niepraktyczna np. w czasie podróży.

Ufficio delle Celebrazioni Liturgiche del Sommo Pontefice, Magnum Iubilaeum. Trinitati Canticum, Libreria Editrice Vaticana, Città del Vaticano 2007, pp. 1190.

Petit Bollandistes - Des solennités d’une canonisation, et des dépenses qu’elles exigent [1876]


Les trois assemblées générales de la Congrégation des Rites, dont nous avons parlé, ne doivent point être regardées comme le dernier tribunal où se traitent les affaires de béatification ou de canonisation. Après que les doutes y sont résolus, il faut encore trois consistoires avant que le souverain Pontife prononce définitivement. Le premier est un consistoire secret; le second est public; le troisième est, en quelque sorte, mitoyen ; aussi l'appelle-t-on semi-public. C'est assez l'usage d'attendre longtemps à les tenir ; de là quelquefois il arrive que le Saint-Siége vient à vaquer pendant ces délais; mais les procédures n'en souffrent point; le nouveau Pontife reprend toujours la cause au point où son prédécesseur l'avait laissée.

Dans le consistoire secret, c'est le Pape qui traite de la béatification ou de la canonisation, à la tête du collége entier des cardinaux. Le secrétaire a soin de distribuer auparavant quelques feuilles imprimées qui contiennent un abrégé de la vie des personnes proposées, avec une courte énumération de leurs vertus et de leurs miracles. Le président de la Congrégation des Rites fait son rapport en peu de mots, et chacun des prélats donne son avis. Dans le consistoire public, outre le sacré Collége et tous les évêques, on convoque les consulteurs et les officiers de la Congrégation des Rites, les protonotaires, les auditeurs de la chambre apostolique, les avocats consistoriaux, le gouverneur de Rome, les ambassadeurs des princes catholiques, et les députés des villes du domaine pontifical. Dans cette assemblée nombreuse, un des avocats consistoriaux fait une harangue détaillée sur les mérites du serviteur de Dieu dont la sainteté doit être déclarée. Ce discours occupe toute la séance ; et quand on canonise plusieurs Saints à la fois, on tient pour chacun un consistoire public. Le troisième, qu'on appelle semi-public, n'est composé que des cardinaux et des évêques qui se trouvent alors à Rome. Le Saint-Père demande tour à tour le suffrage des prélats; ils prononcent chacun un petit discours qui contient quelques maximes générales sur les vertus ou miracles dont ils se servent pour appuyer leur avis.

C'est le Pape qui désigne l'église qu'il a choisie pour les cérémonies d'une béatification ou canonisation; c'est pour l'ordinaire dans la basilique du Vatican qu'elles sont célébrées. L'usage s'est établi très-sagement d'en faire plusieurs à la fois : on observe, en nommant ces nouveaux Saints dans les prières ou les décrets, les degrés de la hiérarchie ecclésiastique; et quand les dignités sont égales, on suit le droit de l'ancienneté.

Tout l'appareil de la fête commence par une procession solennelle où l'on déploie pour la première fois la bannière des nouveaux Saints qu'on va béatifier ou canoniser. Le Pape, assis sur son trône dans la basilique, reçoit les hommages ordinaires de sa cour. Le maître des cérémonies conduit ensuite aux pieds de Sa Sainteté le procureur de la cause et l'avocat consistorial, qui demandent la béatification ou la canonisation.

Alors le secrétaire des brefs ordonne à l'assemblée de joindre ses prières à celles du Saint-Père, et l'on chante les Litanies. La même demande se fait une seconde fois, et l'on chante l'hymne Veni Creator. Enfin, après la troisième instance de l'avocat, le même secrétaire déclare que c'est la volonté du Pape d'y procéder sur-le-champ. L'avocat en requiert des lettres apostoliques en bonne forme ; Sa Sainteté les accorde, et le plus ancien des protonotaires ayant pris à témoin toute l'assemblée, on entonne le Te Deum. Dans l'oraison qui suit, dans la confession que chante le diacre officiant, dans l'absolution que donne le Pape, les noms des nouveaux Saints sont récités avec les autres, et la messe solennelle est célébrée par le souverain Pontife en leur honneur.

Le décret de canonisation est conçu en ces termes : « A la gloire de la très-sainte Trinité, pour l'exaltation de la foi catholique et l'accroissement de la religion chrétienne ; en vertu de l'autorité de Jésus-Christ, des saints apôtres saint Pierre et saint Paul, et de la nôtre ; après une mûre délibération et de fréquentes invocations de la lumière céleste, du consentement de nos vénérables frères les cardinaux, patriarches, archevêques et évêques présents à Rome, nous déclarons que les bienheureux N. N. sont Saints, et nous les inscrivons, comme tels, dans le catalogue des Saints. Au nom du Père, et du Fils, et du Saint-Esprit. Ainsi soit-il ». Tandis qu'on chante le symbole à la messe pontificale, il se fait des offrandes particulières. Un cardinal évêque présente deux cierges ; il est accompagné d'un orateur qui porte un cierge d'une main, et de l'autre une corbeille dorée qui renferme deux tourterelles.... Un cardinal-prêtre offre deux grands pains, l'un argenté, l'autre doré ; l'orateur qui le suit porte un cierge et deux pigeons blancs, dans une corbeille argentée.... Un cardinal-diacre apporte deux vases pleins de vin, l'un doré, l'autre argenté ; l'orateur offre un cierge et une corbeille peinte pleine de petits oiseaux de toute espèce. On attache un sens mystique à ces offrandes, et l'on peut en voir diverses explications dans Ange de Roca, Jean-Baptiste Malais et autres.

Avec tant de formalités et de procédures juridiques, il serait impossible de parvenir sans frais à la canonisation d'un Saint : les dépenses sont grandes, il faut en convenir; mais c'est un frein nécessaire pour réprimer mille demandes indiscrètes dont l'Église romaine serait accablée. Loin de regarder ces contributions avec des yeux avides, on voit au contraire depuis longtemps la cour pontificale travailler efficacement à la réduction de ces droits, qu'elle ne peut retrancher entièrement à ses officiers.

Dans les informations, les juges n'ont jamais aucun salaire ; ceux des notaires greffiers sont taxés pour chaque feuille de grosse, et on a réglé jusqu'au nombre de mots et de syllabes qu'elles doivent contenir. Le promoteur, pensionné par le Pape, a de plus pour son honoraire un ducat d'or par chaque séance ; les procureurs, les avocats consistoriaux, et les imprimeurs, sont taxés de môme. Le sous-promoteur a pareillement sa rétribution fixe de trente ducats par chaque doute.

Les cardinaux et les consulteurs ne reçoivent plus de présents; on leur donne seulement un portrait du Saint, on leur fournit en argent la chape de camelot rouge qui leur est due, comme le rochet, le surplis ; et les livrées aux autres prélats, officiers et domestiques de la cour du Pape.
On donne à la sacristie du Vatican 500 ducats pour une béatification, 1,000 pour une canonisation, des présents aux avocats consistoriaux, aux secrétaires des brefs, et à d'autres. Mais pour éviter l'embarras inséparable de ces distributions, on en charge un homme de confiance, qui sait les droits et les usages.

Il faut payer les tapisseries, les échafauds et les peintures dont l'église est ornée le jour de la fête : les principales vertus et les miracles les plus éclatants y sont représentés. Les tableaux sont dévolus au chapitre du Vatican, de même que tous les restes d'une multitude infinie de bougies, qu'il faut prodiguer pour l'embellissement de la basilique ; on fournit encore tous les ornements qui servent à la messe pontificale : ils doivent être précieux, et le Saint-Père en fait présent à quelque église de Rome. Enfin, on orne splendidement la confession des saints Apôtres. La pompe d'un si beau jour exige qu'on répande l'or et l'argent à pleines mains : d'ailleurs, avant d'y parvenir, il faut plusieurs années de procédures qui précèdent le jugement définitif; les travaux de ceux qu'on emploie pour les dresser méritent une honnête récompense. On peut hardiment défier la malignité la plus envenimée de trouver aucun gain sordide, aucune trace de monopole, aucun trait d'avarice, dans toutes ces dépenses. La somme est grande, il est vrai; mais si l'on considère la multitude des formalités, la longueur des procès, et l'éclat qu'il faut donner à la solennité, on trouvera qu'elle n'est pas excessive.


G. Constant - Deux manuscrits de Burchard. Fragment du Diaire (1192-1496). Le Cérémonial

February 20, 2012

Le Pape célébrera-t-il la Messe « tridentine » ?


À partir de la publication de Motu Proprio Summorum Pontificum par le Très Saint-Père Benoît XVI, apparaissent de temps en temps des informations sous-entendants que le Pape célèbre en privé la Sainte Messe dite tridentine. Ces informations, jusqu'à présent non-confirmées par le Siège Apostolique, sont parfois accompagnées des débats sur la possibilité qu'aurait Benoît XVI de célébrer publiquement une Messe papale solennelle (on peut mentionner ici certaines discussions très larges et « vives » sur les forums d’internet en différentes langues).



Malheureusement, il semble que la majorité, sinon presque tout le monde qui participe à cette discussion (ou plutôt divagations) ne regarde pas l’ancienne loi liturgique, les rites anciens, les cérémonies et toutes les traditions à une Messe « solennelle » célébrée par le pape. Plusieurs voudraient que Benoît XVI célèbre cette Messe « solennelle » comme on la voit sur les photos et les vidéos conservées.

On ne veut pas répondre à la question si cela est possible et selon quelles règles devrait se dérouler l’accommodation des anciens rites à la loi liturgique en vigueur, ou au droit canon (cela serait aussi une divagation) – on essayera de montrer brièvement quelques-uns de plusieurs « faits », difficultés, différences, changements ou problèmes s'y attachants (cela semble nécessaire, vu le grand nombre de fausses opinions, commentaires ou observations).



1. En premier lieu, il faudrait préciser la date éventuelle de la célébration (d’une Messe solennelle papale - il faut utiliser plutôt ce nom) par le Saint-Père. Autrefois (jusqu'à peu de temps après le Concile Vatican II), le pape célébrait en forme solennelle la Messe trois fois par an : le jour de Noël, le jour de Pâques et pour la Solennité de saint Pierre, le Prince des Apôtres (ainsi que les occasions extraordinaires, comme une canonisation, son propre couronnement ou l’ouverture d’un Concile Œcuménique, comme c’était le cas, p.ex., du bx. Pape Jean XXIII).

Au cours de toute l’année liturgique, le pape assistait aux cérémonies célébrées par des cardinaux et des évêques précédemment choisis (la Congrégation du Cérémonial rédigeait un document spécial, envoyé à tous les cardinaux et les évêques qui devaient exercer des fonctions au cours des chapelles papales [Le nom « chapelle papale » désigne la liturgie papale, non le lieu où le pape célèbre], intitulé : Denunciatio dierum quibus hoc anno *** Capellae papales et cardinalitiae habentur; et praescriptio colorum quos iisdem diebus in cappis induunt Emi. et Rmi. Cardinales).

Il arrivait parfois que le Saint-Père célébrait publiquement (p.ex. dans une des basiliques majeures, patriarcales) sa Messe dans la forme semblable (ceci n’est pas une expression heureuse, mais vu le caractère de ce texte, on se permet de l’employer, pour donner un point de repère) aux Messe dites prélatices, célébrées par les évêques, comme cela avait eu lieu p.ex. le jour du 25e anniversaire du sacre épiscopal de Pie XII (1942), quand il a célébré une Messe basse (papale) dans la basilique de Saint-Pierre.



Quotidiennement, le Saint Père célébrait sa Messe privée sur un autel portatif dans un de ses appartements (cela dépendait du lieu de sa résidence : le Palais de Latran ou le Quirinal). Encore à une autre époque, la Messe du Souverain Pontife était célébrée dans sa chapelle privée (dès le pontificat du bx. Jean XXIII, le Saint Père disait ses Messes privées en présence d’un petit nombre d’invités).

2. Deuxièmement, on ne peut pas oublier que l’ancienne Cour papale a été transformée par le pape Paul VI en Maison pontificale (par la Lettre Apostolique en forme de Motu Proprio Pontificalis Domus du 28 mars 1968), ce qui signifiait la suppression de plusieurs fonctions, la limitation des nombreux dignitaires qui prenaient part dans les chapelles papales ainsi que des titres (tant du clergé que des laïques). Alors (aussi à cause des directives postérieures), il n’est plus possible aujourd’hui de célébrer un Messe solennelle papale strictement selon l’ancien cérémonial, car, p. ex., les anciennes formations militaires (la Garde Noble, la Garde Palatine), ainsi que les autres fonctions et degrés (p. ex., les cardinaux de palace, le gardien de la croix papale, les chambellans d’honneur, les porteurs de la rose d’or etc.) des personnes servant le pape p. ex. dans ses appartements (palais) ont été dissolues ou éventuellement modernisées, (réformées, réorganisées).

Il faut mentionner que le placement (dans la procession) de tous ceux qui prenaient part dans les liturgies papales était strictement décrit, en s’accommodant aux rites ou situations (p. ex. le Dimanche des Rameaux, ou la Purification de la Très Sainte Vierge, lorsque le pape ne pouvait pas distribuer personnellement des rameaux ou des cierges, il était remplacé par un des cardinaux, ce qui impliquait le changement dans l’ordre de la réception des objets par les dignitaires choisis, ainsi que les changements dans la cérémonie – on n’embrassait ni les pieds, ni les genoux [selon la dignité de la personne qui recevait le rameaux ou le cierge], mais seulement l’anneau du cardinal remplaçant le pape, etc.). [C’est aussi par le document mentionné ci-haut (Pontificalis Domus) qu’on a décidé que les laïques ne prendront plus part à la procession papale].



3. Un autre élément, non moins important, qu’on ne peut pas ne pas prendre en considération, c’est un énorme changement dans la diplomatie et les usages particuliers [a], ainsi que la mentalité liturgique régnante [b] :

a. Le pape n’utilise plus de carrosse (bien avant le dernier Concile, elle avait été remplacée par une voiture – une limousine), dont certains voudraient bien voir le retour ; pareillement, le pape ne voyage pas [à Rome et encore plus dans le monde] entouré par sa Cour (ce qui est lié, entre autres, avec les changements introduits, voir ci-haut) : pour chaque chapelle papale, selon son lieu et son « genre » (la forme, la solennité), le pape, ainsi que les cardinaux, les évêques et les autres dignitaires, y compris des laïques, qui y prenaient part, partaient vers le lieu où elle était célébrée en ses palais ou appartements, entourés par leur cour (leurs servants, ou inférieurs). Ensuite, le pape était reçu dans les lieux prévus (comme, p. ex., la Salle des Parements) par les personnes choisies (les cardinaux assistants, etc.).



Par exemple, le pape Pie VII, au cours de son voyage à Paris, était escorté de Rome par toute la noblesse romaine (cléricale et laïque), au cours d’un trajet des plusieurs kilomètres, qui commençait avec la Porte Angélique. Dans son voyage, il était accompagné par 108 personnes (des cardinaux, entre autres le doyen du Sacré Collège, le cardinal Antonelli, des archevêques, des secrétaires, des chapelains, des caudataires, des cérémoniaires, etc.), comme l’avait écrit dans son journal le fameux prêtre et érudit, Francesco Cancellieri.

C’est un des éléments du savoir-vivre diplomatique, de la Cour ou de la vie quotidienne du pape et du fonctionnement de la Curie Romaine, qui a été oublié, est tombé en désuétude, ou a été changé (non sans lien avec le progrès technologique et avec Rome et le monde qui changent dynamiquement – Rome et les usages de la fin du XVIIIe s., ce n’est pas Rome de la fin du XXe s., et encore moins celle du début du XXIe s. …)

b. Même si les cardinaux assistent le pape, en remplissant des fonctions de cardinaux assistants (les cardinaux-diacres vêtus de dalmatiques), exerçant une fonction principalement honorifique, pour la majorité des membres de la hiérarchie et du Sacré-Collège (des évêques, des prélats…), pour beaucoup (des clercs et des laïcs) il est aujourd’hui impensable de porter un cierge au cours d’une Messe célébrée par le pape (la bugia), ou un missel, ou encore moins d’apporter des burettes à l’autel, d’exercer la fonction du thuriféraire, ou de soutenir les franges des ornements du pape (fimbria, le nom utilisé communément c’est la falda).



4. En commentant une éventuelle célébration d’une Messe solennelle papale par le Saint Père, on touche souvent le sujet de la tiare (sur Internet on peut même trouver des photomontages, souvent d’une bonne qualité, représentant le pape avec la tiare sur la tête – malheureusement, ces photos sont souvent en contradiction avec les rubriques qui touchent au sujet ; la tiare engendre encore plus de discussions depuis la journée où l’on a offert au Saint Père sa propre couronne).

La tiare n’est pas, strictement parlant, un couvre-tête liturgique (au cours de la Messe même, elle se trouve sur l’autel, et elle est portée par une des personnes choisies parmi les dignitaires de la Curie Romaine – ladite Lettre Apostolique Pontificalis Domus 6, § 4 mentionne la suppression de fonction du gardien de la tiare papale) ; de plus, son usage était réglé par les livres contenant la description des cérémonies apostoliques (appelées communément Cæremoniale Romanum).



Ainsi, le Vicaire du Christ (principalement) se montrait en tiare (étant porté sur sa sedia gestatoria et bénissant tous les assemblés) les jours suivants : Quatre Saints Couronnés, st. Martin, st. Clément, les Dimanches de Gaudete et Lætare, Noël, st. Etienne, Epiphanie, Dimanche des Pâques, Lundi de Pâques, Dimanche du Bon Pasteur, Ascension, Pentecôte, st. Pierre et st. Paul, st. Silvestre, le jour de son couronnement (qui n’a pas eu lieu depuis Paul VI, et depuis lequel le pape a, en théorie, le droit de porter la tiare et, ce qui va de soi, de l’utiliser. Mais jusqu’à aujourd’hui, on n’a pas vu l’Évêque de Rome avec la tiare sur la tête).

5. La réforme liturgique faite après le Concile Vatican II crée elle aussi des problèmes et des difficultés (la simplification des ornements, des cérémonies, changement des prières, des chants, etc., etc., etc.). Beaucoup d'ornements utilisés naguère, comme la falda mentionnée plus haut, mais aussi le fanon, le subcingulum, appelé aussi subcinctorium, ou les ornements propres aux évêques (pour les célébrations des liturgies pontificales), comme des sandales (vu la tradition de baiser les pieds du pape, on brodait toujours des croix d’or sur les sandales du Saint-Père), ou des gants se trouvent maintenant dans des musées, des expositions ou sont bien renfermés dans des sacristies.



Les principes et les premières applications ainsi que les effets de la réforme de la liturgie papale sont décrits brièvement dans son œuvre-testament par son créateur et initiateurs principal, Annibale Bugnini (The Reform of the Liturgy 1948 – 1975, Collegeville 1990, p. 805 – 817 = chapitre 52: The Papal Chapel).

On pourrait encore longuement continuer et développer la liste des points évoqués plus haut (de façon générale et sommaire), mais cela dépasse les limites de cet article.

Bref, c’est de cette manière que se présentent certaines différences, comme on peut les nommer, ou – comme on les a nommées plus haut – les difficultés, les changements ou les problèmes [de nature plutôt pratique] (p. ex. quant au premier point, depuis des dizaines d’années, le pape célèbre personnellement chaque Messe, ce qui trouve sa cause principalement dans l’abolition de la pratique des célébrations liturgiques coram – en présence [episcopo, Summo Pontifice – de l’évêque, du pape] ; en lien avec le troisième point : il est impensable aujourd’hui que le Saint-Père assiste à une Messe et ne la célèbre pas en tant que dignissimus), liés à une certaine accommodation (par l’Office des Célébrations Liturgiques, qui, il semble, possède des moyens, comme des sources, des commentaires ou des documents [des archives extrêmement riches, contenant, entre autres, les journaux des cérémoniaires pontificaux de tous les siècles – malheureusement non-consultables ou non-édités en majorité] ou des spécialistes [des cérémoniaires, des consulteurs, ou même des historiens et des chercheurs du monde entier, pour mentionner seulement le professeur Ulrich Nersinger qui a publié récemment un excellent ouvrage au sujet de la liturgie de la cour pontificale telle, qu’elle était célébrée juste avant les commencements de sa reforme au début de la seconde moitié du XXe s.]).

(Traduction du polonais [version corrigée]: M. l’abbé M. Markiewicz et M. l'abbé Quinquis)


"Comment on élit un Pape"

February 2, 2012

Caeremoniale Romanum - BVLLETIN I[III]/MMXII


Laudetur Iesus Christus!

This is the third issue of the “Caeremoniale Romanum – Liturgia et mores Curiae Romanae” bulletin, with a slightly different layout than the past two issues.


This time, touching upon an immensely comprehensive subject, the 20th century liturgical reform (which brought many significant changes and transformations, also in the liturgy offered by the Pope himself), we join in a dispute, which may be summarised as: “Will the Pope Offer the Tridentine Mass?”. We also focus on one rite only (Major Elevation of the Body and Blood of Christ) formerly offered by the Vicars of Christ at Solemn Masses.

May the Jesus Christus bless you all, and Our Lady envelop you with Her maternal mantle of protection!

in Christo Rege
et in Maria semper Virgine

B.K.